Czy deweloperowi opłaca się montować OZE?

•
Opublikowano: 17 września 2026

Firmy deweloperskie nieraz udowodniły, że decyzje inwestycyjne podejmuje się tam przez pryzmat kalkulatora i trudno się temu dziwić, bo to podmioty, które prowadzą działalność zarobkową poprzez budowę mieszkań. Skoro więc „księgowy” ma do powiedzenia więcej niż architekt, czego możemy się spodziewać po instalacjach odnawialnych źródeł energii?

Ciężko mówić o opłacalności OZE, kiedy spojrzymy na nią oczami dewelopera. Po sprzedaży mieszkań zazwyczaj nie zarabia on już nic więcej, więc oszczędności na tańszej eksploatacji budynku nie leżą w kręgu jego zainteresowań. Chyba że…

Dlaczego deweloperzy w ogóle interesują się OZE?

Powody są co najmniej dwa.

  1. Zainteresowanie klientów. Tak długo, jak klientowi jest obojętne, czy budynek, w którym kupuje mieszkanie, ma odnawialne źródła energii, tym bardziej jest to obojętne deweloperowi. Możliwe są tu dwie sytuacje: albo deweloper chce wyróżnić swoją ofertę i świadomie inwestuje w OZE, albo rynek zaczął podnosić standard i bez takich instalacji deweloper zostaje w tyle za konkurencją.
  2. Wymogi prawne. Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki (tzw. WT 2021), wymaga, by wskaźnik energii pierwotnej EP dla budynku mieszkalnego wielorodzinnego nie przekraczał 65 kWh/(m²·rok). Odnawialne źródła energii mocno obniżają ten wskaźnik, dlatego często dobiera się je w takiej ilości, żeby spełnić warunki i dostać pozwolenie na budowę.

Czy OZE powstają na budynkach wielorodzinnych?

Z powyższych powodów — oczywiście tak, OZE powstają na nowo budowanych budynkach wielorodzinnych. Cel drastycznie wpływa jednak na efekt. Kiedy oferta jest budowana wokół tańszej eksploatacji, częściej kończy się to prawidłowo działającą instalacją, która faktycznie przekłada się na oszczędności mieszkańców.

Z PRAKTYKI

Niejednokrotnie zdarzało się i zdarza nadal, że instalacje fotowoltaiczne budowane „pod EP” nigdy nie zostały uruchomione. Zostały zaprojektowane i wykonane, a na tym koniec. Taki stan potrafi trwać latami, zależnie od tego, w ręce jakiego Administratora trafi budynek z taką instalacją.

Jakie OZE powstaje w budynkach wielorodzinnych?

Najczęściej są to instalacje fotowoltaiczne. Z perspektywy dewelopera mają wiele atutów:

  • korzystnie wpływają na obniżenie parametru EP,
  • łatwo skalować ich wielkość i dopasować do obliczeń energetycznych EP,
  • są tanie w montażu,
  • dobrze wyglądają wizerunkowo.

Znacznie rzadziej powstają instalacje fotowoltaiczne z bateryjnymi magazynami energii. Ktoś, kto patrzy przez pryzmat efektów eksploatacyjnych, uzna je za oczywisty wybór. A z punktu widzenia dewelopera?

  • podrażają inwestycję,
  • są niewidoczne,
  • wymagają dodatkowego miejsca i dostosowania w infrastrukturze budynku,
  • wymagają procedury administracyjnej w postaci zgłoszenia na budowę, jeżeli magazyn energii nie został przewidziany w projekcie budynku.

Co boli mieszkańców bardziej niż prąd?

Sam prąd zazwyczaj nie jest aż tak znaczącym kosztem eksploatacyjnym, na który zwracają uwagę przyszli mieszkańcy. Każdy właściciel mieszkania płaci swoje prywatne rachunki za prąd i to jest odczuwalne. A za części wspólne? Większość mieszkańców nigdy takiego rachunku nie zobaczy, bo prąd jest rozliczany w eksploatacyjnych zaliczkach czynszowych. A jak czegoś nie widać, to nie boli.

Co boli bardziej? Koszt ciepłej wody użytkowej. Tu sytuacja jest o wiele bardziej bezpośrednia: każdy lokal ma wodomierz, a liczba metrów sześciennych przemnożona przez stawkę za m³ daje konkretną kwotę. Oszczędzać można na dwa sposoby: oszczędniej gospodarować ciepłą wodą albo obniżyć stawkę za podgrzanie m³.

Jakie OZE może się opłacać również deweloperowi?

Większość budynków wielorodzinnych jest podłączana do miejskiej sieci ciepłowniczej (gaz zostawimy na inny wpis). Obecność indywidualnego węzła ciepła daje możliwość hybrydyzacji węzła w oparciu o odnawialne źródła energii. W takim układzie za utrzymanie parametrów zawsze może odpowiadać węzeł, a OZE pełni rolę optymalizatora kosztów. Jego wielkość można więc dobrać pod kątem kosztu inwestycyjnego, a nie kosztów eksploatacyjnych.

Zestaw złożony z pompy ciepła, fotowoltaiki z magazynem energii i systemu zarządzania energią potrafi z niewielkiej instalacji wykrzesać całkiem widoczne efekty.

Taki kierunek jest godny rozważenia, póki co, gdy deweloper chce uatrakcyjnić swoją ofertę. Przepisy nie nakładają dziś na firmy deweloperskie obowiązku zastosowania takiego wariantu OZE, ani bezpośrednio, ani pośrednio.

Zostaje nam więc liczyć na rynek. Dopóki deweloperzy nie zaczną walczyć o klienta wartością, którą mu oferują, i dopóki klient końcowy nie zapyta: „ile będzie mnie kosztował m³ ciepłej wody użytkowej w Państwa inwestycji?”, zmiany będą postępować powoli. Na szczęście widać już pierwsze jaskółki zwiastujące zmianę.

Najczęściej zadawane pytania

Czy deweloper musi montować fotowoltaikę na nowym budynku?

Nie wprost. Przepisy wymagają od budynku odpowiednio niskiego wskaźnika EP, a fotowoltaika jest po prostu najprostszym i najtańszym sposobem, żeby ten wskaźnik obniżyć do wymaganego poziomu. Deweloper może spełnić wymóg także inaczej.

Czy instalacja PV na budynku wielorodzinnym zawsze obniża koszty mieszkańców?

W jednym przypadku NIE. Jeśli została zaprojektowana tylko po to, żeby „zgadzały się obliczenia”, bywa że nigdy nie jest uruchomiona i nie daje żadnych oszczędności. Dodatkowo prąd z takiej instalacji dotyczy części wspólnych, których koszt mieszkańcy widzą jedynie jako część zaliczki czynszowej.

Dlaczego deweloperzy rzadko dokładają magazyny energii?

Bo dla dewelopera to głównie wydatek: podnosi koszt inwestycji, nie jest widoczny dla klienta, zajmuje miejsce w infrastrukturze budynku, a przy braku ujęcia w projekcie wymaga dodatkowego zgłoszenia na budowę.

Na czym w praktyce mieszkańcy mogą zaoszczędzić najwięcej?

Największą różnicę przy OZE łatwym do wdrożenia widać przy ciepłej wodzie użytkowej, bo jest rozliczana według indywidualnych wodomierzy i mieszkańcy widzą ją wprost w rachunku. Pomóc może zarówno oszczędne korzystanie z wody, jak i obniżenie stawki za m³, na przykład przez hybrydyzację węzła ciepła z OZE.

 

Przygotowujesz inwestycję mieszkaniową albo zastanawiasz się, co warto zmienić w istniejącym węźle ciepła? Opisz swoją sytuację — sprawdzimy, czy i jakie rozwiązanie ma sens.

→ Sprawdź, jak możemy doradzić